Ostatnie dni lata to właściwy czas na zmianę sposobu wypoczywania, który powinien być odpowiedni dla naszych organizmów w jesiennych miesiącach. Nie może jednak oznaczać totalnej bierności. Łagodny spacer po lesie i wypatrywanie grzybów będą zajęciem w sam raz na panującą aurę.

Trzeba przyznać, że trudne bywa znalezienie nieprzebranych zagajników i gęstwin leśnych. Nie da się ukryć, że im wcześniej się wybierzemy na grzyby, tym większe mamy szanse. W związku z tym, nocne grzybobranie nie wydaje się naiwnym pomysłem. Wystarczy ktoś z rodziny, może kilku znajomych, latarka, zwyczajna zrywka (wiadro?) i w las. Za dnia, jego zapachem i o wiele bardziej widoczną zielenią warto ponapawać się nie tyle w ruchu, ale też przy ciepłym napoju w chwili wytchnienia. Do tego, pamiętajmy o pewnej zasadzie: trzonek grzyba należy odciąć od runa, najlepiej nożem, ponieważ wyrwanie go z grzybnią zapobiegnie wyrośnięciu nowego w określonym miejscu.

Kto był na grzybach wie również, jak ciężko wytropić niektóre z nich - tak bardzo kryją je trawy i mech. Tymczasem, sami możemy łatwo stracić kontakt z osobami nam towarzyszącymi i zniknąć za drzewami, i krzakami, gdy pójdziemy w swoją stronę, w dodatku nie mając telefonu. Informowanie pozostałych o kierunku spacerowania i trzymanie się w miarę blisko grupy zapobiegną nieporozumieniom i zakłócaniu leśnej ciszy. Może też wtedy prędzej dostrzeżemy mieszkańców odwiedzonego lasu.

Na koniec pozostaje obmyślenie kulinarnego pomysłu. Smacznego!

 

Propozycja produktów przydatnych na grzybobraniu znajduje się w poniższym linku.

http://www.bron.pl/na-grzyby