Pistolet UMAREX SA9 - test wiatrówki

‹‹ powrót do testów wiatrówek

 

Wiatrówka - Pistolet Umarex SA9 jest nowością roku 2015. Został zaprojektowany i wyprodukowany przez znaną i cenioną niemiecką firmę Umarex.

Kupując pistolet otrzymujemy go w tekturowym, kolorowym pudełku. Jest porządnie wykonane, tektura jest gruba, a zamknięcie pewne. Może służyć do przenoszenia bez obawy, że jego zawartość zostanie uszkodzona. Na zdjęciach umieszczonych na pudełku można zobaczyć sam pistolet, a także przeczytać podstawowe parametry sprzętu. Brakuje co prawda opisu w języku polskim, ale nie przeszkadza to w zrozumieniu treści za sprawą graficznego przedstawienia parametrów.

test wiatrówki umarex sa9

 

W pudełku, którego wnętrze jest wyprofilowane pod kształt pistoletu, znajdziemy oczywiście sam  pistolet zabezpieczony dodatkowo folią bąbelkową oraz instrukcję obsługi - również w języku ojczystym. Instrukcja jest dość krótka, napisana w prosty i przejrzysty sposób zrozumiały dla każdego. Treść jest wzbogacona zdjęciami i rysunkami, i wg mnie nie może być mowy o sytuacji, że ktoś czegoś nie zrozumie.

test wiatrówki umarex sa9

 

W instrukcji podane są parametry sprzętu.

Oto one:

  • materiał: metal + abs
  • zasilanie: kapsuła CO2 12 g
  • typ śrutu: kulka stalowa BB 4,46 mm
  • system blow back
  • przyrządy celownicze TRU GLO
  • prędkość początkowa: 120 m/s
  • energia wylotowa pocisku 3J
  • pojemność magazynka: 20 śrutów BB 4,46 mm
  • długość całkowita: 190 mm
  • masa: 673 g

Pistolet jest cały czarny i matowy z wyjątkiem szczerbinki wzbogaconej systemem Tru Glo, która jest częściowo zielona. Rękojeść o antypoślizgowej fakturze jest miła w dotyku. SA-9 pewnie leży w dłoni. Na suwaku po lewej stronie wybito model boni, a po prawej nazwę producenta, kaliber i numer seryjny.

test wiatrówki umarex sa9

test wiatrówki umarex sa9

 

Po prawej stronie pistoletu, mniej więcej w połowie długości, umieszczono bezpiecznik.

test wiatrówki umarex sa9

 

Posiada on dwa położenia: zabezpieczony "S" i odbezpieczony "F". Zmiany stanu bezpiecznika dokonujemy poprzez jego jednoczesne naciśnięcie i przesunięcie. Rozwiązanie takie gwarantuje, że przez przypadek nie odbezpieczymy wiatrówki np. wkładając do torby czy kabury. Minusem natomiast jest to, że do wykonania tej czynności potrzebujemy obu rąk. Mnie co prawda udało się to zrobić jedną ręką (palcem wskazującym prawej dłoni, ale było to bardzo niewygodne, natomiast osoby leworęczne nie będą miały takiej szansy w ogóle).

Po wzięciu pistoletu w dłoń od razu pod kciukiem wyczujemy przycisk, po naciśnięciu którego wysunie się nam magazynek mieszczący się w rękojeści.

test wiatrówki umarex sa9

 

Możemy do niego w łatwy sposób załadować 20 sztuk kulek BB 4,46 mm. Na początku odciągamy zamek magazynka w dół. Teraz możemy go trzymać i wsypywać kulki z pojemnika przez specjalny otwór. Aby było nam łatwiej, projektanci wymyślili bardzo przydatną rzecz, która nie jest opisana w instrukcji. Zamek po odciągnięciu można delikatnie obrócić, tak aby trafił w małe wycięcie, wtedy następuje jego blokada i łatwiej jest umieścić kulki tam, gdzie trzeba.

test wiatrówki umarex sa9

 

Po załadowaniu 20 szt. śrutu po prostu wsuwamy magazynek w rękojeść. Zaskakuje na swoim miejscu z wyraźnym, miłym dla ucha kliknięciem.

Aby jednak oddać się przyjemności strzelania, trzeba jeszcze załadować kapsułę CO2 mieszczącą się również w rękojeści. Wykonujemy to poprzez wyjęcie magazynka, wypchnięcie tylnej części rękojeści w tył, odkręcenie śruby przebijającej, włożenie pojemnika zasilającego z CO2, zamknięcie rękojeści, zakręcenie śruby aż do przebicia - słychać wtedy charakterystyczny syk. Pozostaje z powrotem włożyć magazynek i gotowe!

test wiatrówki umarex sa9

 

Celowanie z SA-9 uprzyjemnia szczerbinka wzbogacona światłowodem Tru Glo. Pomaga to w celowaniu, ale producent niestety już nie wyposażył muszki w ten system, co pozostawia pewien niedosyt.

test wiatrówki umarex sa9

 

Pod lufą mamy jeszcze szynę Picatinny, za pomocą której do pistoletu możemy zamocować latarkę taktyczną lub laserowy wskaźnik celu, co z pewnością uatrakcyjnia użytkowanie tego modelu wiatrówki.

Samo strzelanie jest bardzo realistyczne. Wiatrówka posiada system blow back, który wymusza odrzut zamka do tyłu przy każdym strzale, czyli charakterystyczne "kopnięcie" w rękę. Przypomina to strzelanie z broni palnej i daje dodatkową frajdę.

Droga, którą musi pokonać spust jest dość długa, a to za sprawą systemu Double Action, w którym strzela pistolet (sam się przeładowuje i jest gotowy do następnego strzału). Pozwala to na szybkie oddawanie strzałów jeden po drugim, i tak aż do opróżnienia magazynka. Po ostatnim, dwudziestym strzale zamek zostaje w tylnym położeniu, sygnalizując brak śrutów (tak jak w broni palnej).

test wiatrówki umarex sa9

 

Teraz musimy ponownie naładować magazynek, co przy odrobinie wprawy i odpowiednim chwycie jest łatwe i szybkie, i tak aż do zużycia 12g pojemnika zasilającego z CO2. Tu trzeba przyznać, że jest on dość wydajny. Pozwala na oddanie 80-ciu powtarzalnych strzałów, kolejnych 20-tu trochę słabszych, by przy 6-tym magazynku całkowicie się zużyć (gazu było już tak mało, że suwak nie odskakiwał do końca i po skończeniu się śrutów nie zatrzymał się w tylnym położeniu).

 

Strzelanie

Celność SA-9 jest taka, jak można się spodziewać po pistolecie na stalowe kulki, czyli ustępuje modelom na śrut typu "diabolo". Co nie znaczy, że jest kiepska. Poniżej przedstawiam wyniki na tarczy ustawionej w odległości 8, 10, 12 i 15 metrów. Serie po 10 strzałów. Kapsuła CO2 używana tylko na 20 strzałów (w celu zachowania powtarzalności).

test wiatrówki umarex sa9

test wiatrówki umarex sa9

test wiatrówki umarex sa9

test wiatrówki umarex sa9

 

Jak widać, ładne skupienie jest tylko na dystansie 8 m, później jest już coraz gorzej, ale wszystkie strzały i tak lądowały w tarczy, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jak wiadomo, ten typ wiatrówki to typowy "puszkobijca" i w tej roli sprawdzał się znakomicie. Nawet na dystansie 15 m więcej niż połowa strzałów lądowała w celu.

test wiatrówki umarex sa9

test wiatrówki umarex sa9

 

Samo strzelanie mnie osobiście bardzo przypadło do gustu, a to za sprawą kilku faktów. Mianowicie: wygląd i rozmiar pistoletu, kształt rękojeści, ciężar (dla mnie optymalny), pojemny magazynek, dzięki któremu możemy umieścić w celu 20 kulek, szybkostrzelność, blow back oraz realistyczna wymiana magazynka. Wszystkie te cechy razem wzięte składają się na to, że strzelanie z tej wiatrówki to dla mnie czysta przyjemność powodująca ciągły uśmiech na twarzy, nawet na długo po powrocie do domu.

Konserwację wiatrówki przeprowadzamy przestrzeliwując ją co 250 wykonanych strzałów nabojem konserwująco-czyszczącym. Ruchome części można "potraktować" miękką szmatką i np. olejem Brunox.

 

Podsumowując, Umarex SA-9 to w swojej klasie cenowej bardzo fajny pistolet z systemem blow-back, dający dużo frajdy ze strzelania:

  • prosty w obsłudze,
  • szybkostrzelny,
  • niezawodny (ani raz się nie zaciął),
  • ładnie wyglądający.

Niestety, dwa szczegóły minimalnie obniżają moją ocenę, a są to:

  • muszka bez systemu Tru Glo,
  • konstrukcja faworyzująca osoby praworęczne: zatrzask magazynka przystosowany pod prawy kciuk oraz bezpiecznik pod prawy palec wskazujący, jeśli ktoś koniecznie chciałby go obsługiwać jedną ręką (co nie jest łatwe jak już pisałem wcześniej).

Patrząc jednak na cenę tego pistoletu, osobiście uważam, że jest to najlepsza wiatrówka pistolet w swojej klasie cenowej.

 

Zobacz produkt w ofercie sklepu broń.pl

 

umarex sa9