Spyderco Zulu - test noża

‹‹ powrót do testów noży

 

W poniższym krótkim opisie chciałbym przybliżyć profil cieszącego się raczej niewielką popularnością Spyderco Zulu. Folder ten jest interpretacją projektu duńskiego knifemakera - Jensa Anso, którego prace słyną z dość nietuzinkowego podejścia do tematu noży użytkowych. W przypadku głównego bohatera tejże recenzji, sytuacja przedstawia się podobnie, bowiem wielu osobom Zulu na pierwszy rzut oka wydawać się może po prostu koszmarnie brzydki. Przeżycia estetyczne zostawię jednak do indywidualnej oceny, a skupię się raczej na konkretach.

RĘKOJEŚĆ

Rękojeść opisywanego foldera składa się z dwóch stalowych linersów, połączonych ze sobą dwoma tulejkami i stop-pinem. Linery są na tyle cienkie, że nie zwiększają zbytnio wagi noża, a ich grubość jest wystarczająca do zapewnienia całkowitej sztywności konstrukcji. Na rękojeści znajdują się okładki z teksturowanego G-10, które pomimo gładkiej faktury zapewniają niezłą trakcję. Żłobienia w okładzinach, wyglądające jak nieregularne ślady po dremelku, prezentują się bardzo ładnie i oryginalnie, gdyż nie jest to zabieg często spotykany w nożach produkcyjnych.

Sama rękojeść ma mocno wygięty profil, a dzięki „bananowemu” kształtowi dobrze wypełnia dłoń, jednak osoby z grabami jak bochny chleba mogą mieć problemy ze znalezieniem właściwego chwytu. Pamiętajmy bowiem, że nóż ten jest wymiarowo mniejszy od Spyderco Delicy.

Dużym rozczarowaniem jest umieszczenie klipsa. Mamy tutaj dwie możliwe opcje - tip up i tip down, tylko dla praworęcznych. Osobiście preferuję ten pierwszy sposób przenoszenia folderów. W opisywanym nożu, klips w pozycji tip up umiejscowiony jest wysoko, przez co spory kawał rękojeści wystaje z kieszeni, zwiększając ryzyko zgubienia cennego przedmiotu. Ponadto, kilkakrotnie zdarzyło mi się, że Zulu przy wysiadaniu z samochodu czy tramwaju zahaczył o drzwi i dosłownie wyskoczył z kieszeni. Z kolei w pozycji tip down, klips niemiłosiernie wpija się w rękę, chociaż w kieszeni siedzi już trochę głębiej. Sam kształt klipsa jest standardowy, podobnie jak w Endurze lub Delice.

Miłym zaskoczeniem jest pokrycie Zulu - nie uświadczymy tutaj lakieru odłażącego od samego patrzenia, jak w wielu innych modelach Spyderco.

Zastosowana w Pająku blokada to prosty liner lock. Mogę napisać o nim tylko tyle, że jest dosyć cienki i zapada płytko, ale solidnie. Detent ball mocno trzyma klingę w pozycji zamkniętej, nie ma obawy przed przypadkowym otwarciem się noża w niepożądanym momencie.

KLINGA

Klinga Zulu wykonana jest ze stali s30v, co jest dla mnie zdecydowanym plusem, gdyż w moim odczuciu Spyderco obrabia tą stal w sposób więcej niż zadowalający. Profil głowni, przez producenta określany jako „Scimitar”, charakteryzuje się lekką recurvą i mocno zarysowanym brzuszkiem. Czubek w tym modelu jest bardzo gruby i toporny, przez co może służyć do celów cięższych niż otwieranie kopert. W nożu zastosowano szlif wklęsły, a dzięki cienkiej krawędzi tnącej, Pająk tnie wzorowo. Oznakowanie głowni sprowadza się do umieszczenia Pająka z jednej strony oraz logo projektanta z drugiej. Nie zabrakło także dyskretnego napisu informującego skąd model ten pochodzi i z jakiej stali go wykonano. Folder rozkładamy za pomocą owalnego otworu, charakterystycznego dla pajęczego producenta. Nóż otwiera się z dużą płynnością; jest to niewątpliwie najpłynniej chodzący liner lock z jakim miałem do czynienia.

PODSUMOWANIE

Spyderco Zulu dobrze wpisuje się w kategorię niekonwencjonalnych folderów EDC. Dzięki niewielkim rozmiarom i niskiej wadze dobrze radzi sobie jako kompan codziennych zmagań. Projekt ten charakteryzuje się smukłą linią, bardzo dobrą ergonomią, a całość wykonano z materiałów na wysokim poziomie. Nóż, chociaż wyprodukowany w „Taichung, Taiwan”, jakością nie odstępuje Pająkom wytwarzanym w Golden i stanowi dobrą propozycję dla osób szukających nietuzinkowego noża na co dzień, lubiących oryginalny design i pajęczego producenta.

Zacznijmy od wymiarów, zaczerpniętych ze strony producenta. Jak widać ze specyfikacji wymiarów i wagi, Zulu nie należy do największych folderów dostępnych na rynku. Jest to idealny przedstawiciel niewielkich noży EDC i w takiej roli jest przeze mnie używany od przeszło trzech miesięcy.

DANE TECHNICZNE

Typ noża - Składany

Długość całkowita - 175 mm

Długość ostrza - 77 mm (w tym 73 mm krawędzi tnącej)

Grubość ostrza - 3 mm

Materiał okładzin - G-10

Stal - S30V

Blokada - Liner lock

Waga - 96 g

 

painar