Spyderco Urban - test noża

‹‹ powrót do testów noży

 

Przedstawię parę słów o specyficznym i chyba dość rzadko spotykanym u nas nożyku spod znaku pająko-kleszcza. Chodzi mianowicie o Spyderco Urban.

Czym w ogóle jest ten nóż?

Pierwsze, co rzuca się w oczy to brak blokady – w nożu Urban zastosowano klasycznego slipjointa. Spyderco posiada w swojej ofercie kilka noży ze znaną wszystkim, ze scyzoryków różnej maści, sprężyną – od gadżetów, takich jak Bug czy HoneyBee, przez noże zrobione specjalnie po to, by można je było nosić w krajach, w których prawa nożowe są zaostrzone, np. „angielski” UK Penknife czy „duński” Pingo, po opisywanego tu Urbana, czy jeszcze mniejszego od niego Squeka.

Wydaje mi się, że Spyderco jest jedyną firmą na rynku, która produkuje tak wiele noży bez blokady z nowoczesnym designem, jednoręcznym otwieraniem i klipsem. Wydaje mi się znakomitym pomysłem, by mieć w swej ofercie noże projektowane specjalnie pod prawo danego kraju. Nie rozumiem jednak, dlaczego znajdują się w niej noże takie jak Urban? Zobaczymy.

WYKONANIE

Okładziny to dwa kawałki elegancko obrobionego G10 w kolorze hmm... raz to zupełnie szarym, raz lekko wpadającym w zielony; do tego pivot, jedna śrubka mocująca plus druciany klips. I tu już coś bym zmienił – bardzo fajnie, że nóż siedzi w kieszeni głęboko, ale w takim wypadku (dla mnie w każdym innym też) musi mieć dziurkę na linkę! Poza tym, pierwszy raz w nożu Spyderco klips trzyma nóż za mocno i G10 jest troszkę zbyt ostre – dokładnie tak, jak to bywa w Kershawach, szczególnie tych starszych. Problem to nie jest – można odgiąć klips czy przejechać G10 drobnym papierem ściernym, ale wolałbym, żeby od razu wszystko było jak należy.

Otwieramy – klik! Jak zawsze, otwór spisuje się znakomicie. Nacięcia na rampie i choilu od chłopaków z Golden – wzorowe! Jeśli ktoś do tej pory nie wiedział, może teraz zobaczyć, że nóż wykonano ze stali VG-10 w Japonii, a jego projektantem jest sam Sal Glesser – założyciel i szef Spyderco.

Dodam kilka słów na temat sprężyny, bo wydaje mi się, że nie jest to do końca standardowy slipjoint. Po pierwsze, za rampą na kciuk, tam gdzie na głowni spoczywa sprężyna, jest lekkie wgłębienie – taki jakby micro backlock – chyba po to, żeby nóż lepiej się trzymał. Po drugie, nóż ma „zatrzymanie w połowie drogi”, znane np. z otwieracza do butelek Victorinox. Wydaje mi się jednak, że to wszystko na nic – sprężyna jest dość słaba i nóż składa się naprawdę łatwo. Zamykając, wystarczy wychylić go o kilka stopni w dół, a głownia nie wróci do pozycji otwartej. Tak to jest w scyzorykach. Może jest to specjalny zabieg – nie wiem; wolałbym zwykłą sprężynę trzymającą mocniej, zamiast tego świrowania.

Tak naprawdę, jedyną rzeczą, do której można się do tej pory doczepić jest wykonanie owej sprężyny – od zewnątrz jest elegancko zeszlifowana, ale w środku zostawiono ją taką jaka była – tak być nie powinno i koniec.

Co z samym nożykiem? Moim zdaniem to jest rozmiar, który nadaje się na biurkowe/biurowe/miejskie EDC i tu sobie spokojnie poradzi. Od biedy, da radę zastrugać patyk, spokojnie ponacina kiełbaskę czy obierze jakiś owoc/warzywo, ale w kuchni nic więcej nim nie zawojujemy.

To, co wydało mi się interesujące odnosi się do tego jak ten nożyk leży w łapie przy jakiejś choć trochę obciążającej pracy, bo projekt wymusza dość dziwny chwyt – palec wskazujący na choilu jest wysunięty i trochę pod skosem. Rękojeść jest na tyle mała, że nie ma zbytnio jak przesunąć dłoni. Już po chwili strugania, chwyt naturalnie zmienia się na taki niby młotkowy – wskazujący palec jest prosto i odsuwa się trochę od rękojeści. Strugałem twarde, sezonowane drewno – było okej – o ile można mówić o wygodnej pracy tak małym nożem.

PODSUMOWANIE

Czy jest sens posiadania takiego nożyka u nas? Z jednej strony, na pewno tak – ma głownię o takiej długości jak Vicek (91 mm), który wystarcza wielu ludziom jako EDC miejskie i na wyjazdach, także podróżnikom czy wędrowcom, więc dlaczego właśnie taki mały Pająk miałby komuś nie pasować? Nie każdy potrzebuje na co dzień Manixa XL. Z drugiej strony, można kupić inne małe noże w podobnej cenie, ale z blokadą. Nie ma co jęczeć, że jest to niepotrzebny model w ofercie Spyderco – niech producenci wprowadzają jak najwięcej różnych noży, aby każdy z nas miał w czym wybierać.

Na koniec, zdjęcia porównawcze Spyderco Tenacious, Vicka 91 mm, Spyderco Urban, Kershaw OD-2.

DANE TECHNICZNE

Typ noża: Składany

Stal: VG-10

Długość całkowita: 154 mm

Długość po złożeniu: 89 mm

Długość głowni: 65 mm

Grubość głowni: 3 mm

Długość KT: 57 mm

Waga: 58 g

Materiał rękojeści: G-10

Typ blokady: Back-lock


kosma, knives.pl