Spyderco Gayle Bradley - test noża

‹‹ powrót do testów noży

 

Ergonomia i projekt

Zacznijmy od rękojeści noża Gayle Bradley. Mam dosyć spore łapy, a spokojnie mieszczę na niej 4 palce. Sam kształt, przynajmniej dla mnie, przyzwoicie wypełnia dłoń. Fakt, że okładziny są mniejsze niż linery powoduje, iż rękojeść jest jakby zaokrąglona, co zwiększa komfort trzymania. Z drugiej strony, ostre krawędzie linerów przy mocnym chwycie potrafią wpijać się w dłoń (chociaż w teście cięcia kartonów nie odczułem tego).

Okładziny nie są ani śliskie ani super-chwytliwe. Brakuje jakiegokolwiek „ząbkowania” na rękojeści, ale profilowanie daje dość pewny chwyt. Brakuje czegoś zabezpieczającego przed zjechaniem palca wskazującego na KT, choil mógłby być ciut głębszy, ale to „przeszkadza” tylko przy wbijaniu, którego raczej nie uskuteczniam.

Blokada nie ma w linerze wcięcia ułatwiającego odblokowywanie, krawędzie blokady są ostre, lekko ząbkowane, co trochę pomaga. Ludzie narzekają, że trudno się zwalnia liner-locka – nie tyle jest to trudne, co po kilkunastu-dziesięciu zamknięciach boli kciuk, przez te ostre krawędzie.

Klips (w pozycji prawy tip-up) jest wyczuwalny, ale nie dokucza w używaniu noża, troszkę za niego wystaje, ale jak na normalny klips (nie deep-carry) całkiem nieźle się spisuje. Trzyma dość mocno, bez problemów przy wyciąganiu noża. Rzadko zdarzy się, że nieco wysunie się z kieszeni (jak ktoś nosi dopasowane spodnie).

Klinga to ładny drop point z wydatnym brzuszkiem, doskonale tnie i smaruje. Wklęsły szlif jest bardzo wysoki (prawie pełny), a jego głębszy kawałek właściwie za krawędzią niż na samej KT, która jest cieniutka. Na grzbiecie - delikatna fałszywka, bardziej estetyczna niż funkcjonalna, bo sam czubek jest niezbyt ostry. Dość spora dziura do otwierania dobrze wystaje z obrysu rękojeści. Ząbkowana rampa na kciuk pozwala na dobre przyłożenie siły.

Mechanika

Jest to jeden z trzech „najgładszych” folderów z jakimi miałem do czynienia. Strzela z palucha przy zerowym BP w którąkolwiek stronę. Blokada jest stosunkowo miękka, trzyma pewnie, wytrzymuje umiarkowane spinewhacki (nigdy mi się nie złożył przy spinewhackach, a uderzałem dość mocno).

Dobór stali jest dość egzotyczny. Z tych bardziej znanych VG-10 w Bokerze jest ciut lepiej zahartowana (twardsza) niż u Spyderco. Co do pozostałych właściwości – stal da się naostrzyć do naprawdę wysokiego poziomu; z wszystkich noży jakie kiedykolwiek miałem, ten umiem naostrzyć „najwyżej”, ewentualnie na równi z Aogami Super.

Agresja cięcia jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Nie jest to najbardziej agresywna stal z jaką pracowałem, ale zdecydowanie jest w czołówce. Porównałbym ją do S30V, zależnie od hartowania - ciut lepiej lub ciut gorzej (lub oczywiście tak samo). Całkiem łatwo się ostrzy jak na hartowanie, jakie serwuje nam Spyderco. Co do odporności na korozję – dość łatwo zachodzi patynką, potrafi złapać powierzchniową rdzę (szczególnie pod okładzinami i przy wyjściu szlifu), ale wystarczy po użyciu umyć i wytrząsnąć/wydmuchnąć wodę z okolic pivota i żadnych niespodzianek nie powinno być.

Ogólne wrażenia, poziom wykończenia i podsumowanie

Miałem okazję nim popracować nieco ciężej w teście trzymania ostrości (110 cięć grubego kartonu o długości 25 cm), trzymając nóż gołą ręką i w sumie nie odczułem żadnych niewygód. Jedynie lekki zgrzyt występuje między gładką mechaniką i ostrymi linerami – ma zadatki na doskonałego klikacza, ale po niedługiej zabawie kciuk zaczyna boleć.

Wykończenie na najwyższym poziomie (z doświadczeń i opinii - jest to standard dla tajwańskiej produkcji Pajęczaków). Szlify równe, okładziny o takim samym odstępie po całym obwodzie, polerka linerów idealnie równa. Bardzo ciekawe wykończenie głowni – gruby, ale idealnie równy satin.

Jest to dosyć spory nożyk (szczególnie zamknięty) i swoje waży, ale dobrze się nosi. Jest dość elegancki, by można go nosić jako garniturowca, a zarazem oferuje naprawdę sporo jako EDC – również do cięższych prac się nada. Trochę nieciekawe proporcje według niektórych, chociaż mnie się podoba. Można by spokojnie zmieścić dłuższą klingę, przesunąć pivot do przodu i zmieści się spokojnie z centymetr więcej klingi, ale te 8 cm krawędzi jest wystarczające dla mnie w zupełności.

Z czystym sumieniem mogę go polecić, szczególnie dlatego że można go dostać za mniej więcej 500 zł, co przy oferowanych materiałach i jakości projektu jest całkiem dobrą ceną.


Dane techniczne

Typ noża: składany

Wymiary:

Długość głowni (KT) – 87 (81) mm

Długość całego (złożonego) – 205 (119) mm

Waga – 155 g

Grubość głowni – 3 mm

Grubość rękojeści (z klipsem) – 13 (18) mm

Klips – góra/dół, lewa/prawa

 

Materiały:

Głownia – CPM M4

Linery – nierdzewka (1,8 mm grubości)

Okładziny – laminat G10 z warstwą tkaniny węglowej na wierzchu